adhd, dysleksja, eeg, biofeedback
Adhd to bardzo poważna choroba. - powiedziała lekarka do Agnieszki. - Jej najwcześniejszym objawem jest dysleksja. Aby wykluczyć tę chorobę, skierowałam pani syna na badanie eeg.
Słyszałam kiedyś o adhd w telewizji, to zdaje się jest nadpobudliwość ruchowa. - powiedziała nieco wystraszona Agnieszka. - Ale nie każde dziecko, u którego występuje dysleksja musi być chore na adhd, prawda?
Ostatnio rzeczywiście dużo się mówi o adhd, to bardzo dobrze. - odpowiedziała lekarka. - Oczywiście! Dysleksja nie musi mieć żadnego związku z adhd w przypadku pani syna, ale żeby to wykluczyć zrobimy właśnie badanie eeg.
Dobrze że badanie eeg jest bezbolesne. Mateusz sporo choruje i nie chciałabym, żeby jego dysleksja była również przyczyną następnych bolesnych badań. - stwierdziła zmartwiona Agnieszka – Mam nadzieję, że okaże się, że to nie adhd.
Myślę, że to badanie eeg uspokoi nas w stu procentach. - lekarka próbowała podnieść na duchu Agnieszkę. - Ostatnio dużo pracuję z dziećmi chorymi na adhd – testujemy nową metodę walki z chorobą tak zwany biofeedback – i może stąd ta moja ostrożność.
Biofeedback pani mówi? - spytała zaciekawiona Agnieszka. - W tym programie o adhd, który oglądałam też mówili o tej metodzie. Mam nadzieję, że po wykonaniu badania eeg u Mateuszka więcej o niej już nie będę musiała słuchać.
